Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetyczne dania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dietetyczne dania. Pokaż wszystkie posty

piątek, 22 sierpnia 2014

DIETETYCZNE DE VOLAILLE NADZIEWANE MOZARELLĄ, PAPRYKĄ I PIECZARKAMI (OK. 120 KCAL W JEDNYM!)

Pyszne DE VOLAILLE w wersji dla osób będących na diecie? Proszę bardzo.


Dzisiejszy przepis jest nieco bardziej czasochłonny ale na prawdę warto. Kotlety są pyszne, ciągnące a przede wszystkim sycące i małokaloryczne. Do ich przygotowania nie potrzeba nam oleju.  Z dodatkiem np. ziemniaków mogą posłużyć za na prawdę wypasiony obiad - dobry nie tylko dla będących na diecie.
Co zatem potrzebujemy?

SKŁADNIKI NA DWA DE VOLAILLE:
  • 2 sznycle z filetu z indyka (ok. 170g)
  • 20g mozzarelli
  • 15g pieczarek
  • 10g papryki
  • przyprawy: papryka słodka (mielona), papryka ostra (mielona), pieprz, zioła prowansalskie


Zaczynamy od zamarynowania sznycla. Na deskę wysypuje przyprawy tworząc mieszankę i starannie obtaczam w niej sznycle (można delikatnie natłuścić mięso np. oliwą). Odstawiam do miseczki i przykrywam folią na 1-2 godziny, aby mięso przesiąkło zapachem.



Po upływie tego czasu zabieram się do faszerowania roladki. Zaczynam od mozzarelli - kruszę na drobne kawałeczki ok. 10g na roladkę.


Następnie kroję w paski pieczarki i paprykę i układam na sznyclu posypując nieco solą i pieprzem.

Takie sznycle zwijam w roladki i spinam wykałaczkami.



Teraz kolej na duszenie. Do patelni (lub garnka) nalewam nieco wody (ok.100ml) i podgrzewam. Gdy woda zacznie się gotować umieszczam w niej moje de volaille i przykrywam pokrywką.



Duszę przez ok. 25-30 minut sprawdzając co jakiś czas czy nie brakuje wody. Gotowe.




Zero grama tłuszczu a smak niesamowity (jeden de volaille to ok. 120 kcal). Mozzarella w środku się roztapia i ciągnie. Pycha.



Pozdrawiam i miłego eksperymentowania.

PS Piszcie jak wam wyszły i czy smakują :)

wtorek, 19 sierpnia 2014

KOTLETY MIELONE W WERSJI LIGHT Z PIECZARKAMI I MOZZARELLĄ

Kolejny klasyczny przepis, który przerobiłem na potrzeby swojej diety to ten na kotlety mielone - niemalże klasyk w kuchni polskiej. Początkowo myślałem, że będzie ciężko. W praktyce okazało się, że "odchudzenie" tej potrawy to banał. Co więc zrobiłem?


Po pierwsze mięso - wybrałem to indycze, oczywiście mielone. Polecam mielić samemu, gdyż unikniemy wielu niepotrzebnych składników. Poza tym gotowe mięso mielone indycze dostępne w marketach zawiera ok. 142 kcal w 100g. Natomiast 100g mięsa zmielonego "własnoręcznie" to ok. 90 kcal.
Po drugie zero panierek i zero tłuszczu. Co do panierek - jeżeli ktoś nie może się bez nich obejść to można użyć siemienia lnianego lub innych podobnych. Tłuszcz do smażenia jest całkowicie zbędny - można użyć do tego wody (tak jak w przypadku mięsa do spaghetti w poprzednim przepisie: http://chwila-dla-zdrowia.blogspot.com/2014/08/dietetyczne-spaghetti-z-mozzarella-400.html)
To teraz już konkrety. Porcję mięsa (zależy od Ciebie - ja przykładowo wezmę 500g) należy doprawić. Stosuję tutaj przede wszystkim zioła prowansalskie i pieprz.


Następnie do doprawionego mięsa wbić jedno jajko i wkroić nieco cebuli i/lub czosnku dla smaku. Kolejnym krokiem jest dodanie startych pieczarek (ilość wedle uznania) Po dodaniu pieczarek możemy także dorzucić nieco mozzarelli (która po usmażeniu kotleta będzie się ciągnęła). Z tak przygotowanego mięsa formujemy kotlety i "smażymy" je na wodzie. Gotowe!
 Takie kotlety można podawać z kilkoma ziemniakami, bądź z chlebem.
Co o nich sądzisz?
Życzę smacznego! :)

PS Od następnego przepisu postaram się dodawać więcej zdjęć z przygotowań i kolejnych kroków. :)

piątek, 15 sierpnia 2014

DIETETYCZNE SPAGHETTI Z MOZZARELLĄ (400 KCAL)

Spaghetti to niegdyś moja ulubiona potrawa. Zwłaszcza z żółtym, ciągnącym serem i dodatkiem w postaci kiszonego ogórka. No i jak z tego zrezygnować? Na pewien czas można, ale z czasem chęć jest bardzo silna. Dlatego postanowiłem nieco odchudzić, a przede wszystkim "uzdrowić" klasyczne spaghetti.









Na początek wymieniłem makaron - użyłem pełnoziarnistego, a konkretniej "świderek" gdyż tak jest wygodniej (moim zdaniem). Poza tym typ makaronu nie ma znaczenia. Kolejnym krokiem była zamiana mięsa mielonego - z wieprzowego na indycze. No i na koniec żółty ser zastąpiłem mozzarellą. A teraz po kolei.
Do jednej porcji potrzebujemy:
  • 100g mięsa mielonego z indyka
  • 50g makaronu pełnoziarnistego
  • puszka pomidorów (całych)
  • trochę cebuli
  • ząbek czosnku
  • zioła prowansalskie
  • liść laurowy
  • ziele angielskie (kilka sztuk)
  • 20g mozzarelli

1. Pierwszym krokiem było "podsmażenie" mięsa. Jednak by było zdrowiej nie robię tego na oleju lecz na wodzie. Na rozgrzaną patelnię wrzucam doprawione mięso mielone, szybko mieszając żeby nie przywarło, lecz nieco się podsmażyło. Następnie wlewam wodę i duszę pod przykryciem ok. 10 minut. Pod koniec zdejmuję pokrywkę, aby reszta wody odparowała.


2. Do czystego garnka wrzucam pomidory z puszki, dodaję pokrojoną w kostkę cebulę oraz czosnek, dorzucam ziele angielskie oraz liść laurowy. Całość duszę ok. 20 minut na wolnym ogniu aż wszystko się rozgotuje. Jeżeli nie otrzymasz jednolitego sosu to możesz go zblendować.




3. W międzyczasie gotuję makaron pełnoziarnisty (ok. 10minut).




 4. Gdy mam gotowy sos i mięso zabieram się za ich połączenie, jednakże tuż przed podaniem aby był ciepły a mozzarella się roztopiła. W tym celu przesypuję z patelni mięso do garnka i chwilę jeszcze odgrzewam.


5. Na talerz wysypuję makaron, zalewam gorącym sosem i posypuje mozzarellą. Jako dodatek serwuję ogórka kiszonego. I Gotowe! Pyszne i zdrowe danie, dla osób za równo na diecie, jak i chcących się zdrowo odżywiać. Polecam i życzę smacznego! :)