Dzisiejszy przepis jest nieco bardziej czasochłonny ale na prawdę warto. Kotlety są pyszne, ciągnące a przede wszystkim sycące i małokaloryczne. Do ich przygotowania nie potrzeba nam oleju. Z dodatkiem np. ziemniaków mogą posłużyć za na prawdę wypasiony obiad - dobry nie tylko dla będących na diecie.
Co zatem potrzebujemy?
SKŁADNIKI NA DWA DE VOLAILLE:
- 2 sznycle z filetu z indyka (ok. 170g)
- 20g mozzarelli
- 15g pieczarek
- 10g papryki
- przyprawy: papryka słodka (mielona), papryka ostra (mielona), pieprz, zioła prowansalskie
Zaczynamy od zamarynowania sznycla. Na deskę wysypuje przyprawy tworząc mieszankę i starannie obtaczam w niej sznycle (można delikatnie natłuścić mięso np. oliwą). Odstawiam do miseczki i przykrywam folią na 1-2 godziny, aby mięso przesiąkło zapachem.
Po upływie tego czasu zabieram się do faszerowania roladki. Zaczynam od mozzarelli - kruszę na drobne kawałeczki ok. 10g na roladkę.
Następnie kroję w paski pieczarki i paprykę i układam na sznyclu posypując nieco solą i pieprzem.
Takie sznycle zwijam w roladki i spinam wykałaczkami.
Teraz kolej na duszenie. Do patelni (lub garnka) nalewam nieco wody (ok.100ml) i podgrzewam. Gdy woda zacznie się gotować umieszczam w niej moje de volaille i przykrywam pokrywką.
Duszę przez ok. 25-30 minut sprawdzając co jakiś czas czy nie brakuje wody. Gotowe.
Zero grama tłuszczu a smak niesamowity (jeden de volaille to ok. 120 kcal). Mozzarella w środku się roztapia i ciągnie. Pycha.
Pozdrawiam i miłego eksperymentowania.
PS Piszcie jak wam wyszły i czy smakują :)









